Monthly Archives: Wrzesień 2015

Rozkrok znów

Kurwa, czuję, że znów coś wisi w powietrzu. Tak, jak klika lat temu potrzebowałem koniecznie jakiejś zmiany, tak samo teraz nie mogę usiedzieć w miejscu, coś mnie rozpierdala wewnętrznie, lęki jakieś, ja pierdolę. Surrealistyczne uczucie. Jakbym ciągle był na haju. Albo nie w tym miejscu, w którym powinienem być. Czuję się obco. Jak turysta, ciągle czegoś szukam, CZEGOŚ!!! Nawet nie wiem czego. Wpędza mnie to w chujowy nastrój, mam wszystkiego dość i kurwa NIE NIE NIE!!! Wypierdalaj z mojej głowy, bo mi tylko kurwa robisz wodę z mózgu! Ja jebie, ile można! Nie wiem, kurwa, nie wiem no…

Podobno istnieje gen (D4DR), który powoduje, że ludzie chętniej podejmują ryzyko, ciągle szukają nowych doznań, dzięki czemu częściej stają się podróżnikami (też hazardzistami?). Biorąc pod uwagę moje dotychczasowe doświadczenia… E, dygresja.

Tu, gdzie jestem teraz, nie czuję się dobrze. Zero stabilizacji, albo poczucia stabilizacji (w końcu jest etat w korpo, święty Graal dzisiejszych czasów, nic tylko całować po nóżkach bozię). Nienawidzę mieszkania, w którym mieszkam, nie sprzątam w nim, nie mogę chłopaków sprowadzać, bo aż wstyd, ale w piździe to mam. Nie mam ulubionego miejsca, nie uprawiam seksu, nie prowadzę życia społecznego, nie żyję ej…

W dupie to mam! Działać muszę… W dupie to mam, w dupie to mam, w dupie, w dupie, w dupie….

Otagowane , , , , , , , , ,
%d blogerów lubi to: