A po co to komu, to wszystko?

Nie rozumiem tego za grosz, dlaczego w domu nie można mieć każdego kubasa innej wielkości, każdego talerza innego koloru i kształtu, każdej łyżeczki, widelca, noża z innej parafii? Nietaktem jest podać sok w innych szklankach, lub co gorsza, zaserwować wino w innych kieliszkach. Trzeba mieć zastawę, 24 części, każda część z tym samym wzorkiem, z […]

Czytaj dalej A po co to komu, to wszystko?

Doły pionowe

Wszyscy ostatnio skrzą się iskrami i miotają piorunami. Każdy naburmuszony, zdenerwowany, fuka i bąka pod nosem. Jak bawoły. Z nozdrzy leci para. Każdy gotowy do ataku. Ja na czele. Wkurwiony jestem niemiłosiernie. Od jakiegoś już czasu. Mam wątpliwości, czarne myśli, wszędzie słyszę podteksty, każdy mnie drażni. Wszystko mnie drażni! 6.30 rano, spacer z psem. Idę […]

Czytaj dalej Doły pionowe

Koniec milczenia

Pozimowe doły zalane jeszcze sorbetem śniegowym, ale już widać przebijającą się wiosnę, co napawa mnie optymizmem i pozytywną energią. Wracam, jestem, będę. Przynajmniej do kolejnego czmychnięcia ukradkiem w kąt. Mam nadzieję, że smacznego!

Czytaj dalej Koniec milczenia