Monthly Archives: Wrzesień 2013

Pytanie

– A jacy faceci Ci się podobają?

– Pod względem fizycznym? Intelektualnym? Emocjonalnym?

– Pod każdym.

– Mh….

Intelektualnie: lubię ludzi ciekawych, lubię ludzi, którzy mają swojego fioła, czymś się interesują, mają swoją pasję i mogą godzinami o niej gadać. Bez znaczenia, czy dzielimy wspólną pasję, czy też on interesuje się czymś zupełnie innym. Lubię słuchać, więc nie przeszkadza mi gadulstwo, byle by było mądre i ciekawe. Gadulstwo o niczym mnie nudzi. pewnie jak każdego. Lubię ludzi kreatywnych, odbiegających od ogólnie przyjętego kanonu normalności. ale nie lubię, kiedy ta „wyjątkowość” jest sztuczna. Niech wypływa z człowieka, a nie z trendów. W ogóle zajawki są spoko.

Emocjonalnie: lubię facetów twardych, silnych, trochę skurwieli. Ale takich ciepłych skurwieli. Lubię ludzi szczerych. Potrafię od razu wyłapać, czy ktoś jest autentyczny, czy udaje. Niestety czasem się łapię na tym, że pomimo tego, że wyczuwam fałsz, dalej brnę w znajomość, bo zwyczajnie kogoś bardzo lubię. Ostatnio za to dostałem po uszach i cierpiałem. Sam jestem mało zdecydowany, więc lubię kolesi zdecydowanych, którzy czasem podejmą decyzję za mnie. Wiem, że to może brzmieć wygodnie z mojej strony, ale staram się nad tym pracować. Lubię świrów.

Fizycznie: lubię facetów owłosionych. Nie muszą być zwierzakami, ale niech mają trochę na klacie, odrobinę na brzuchu, na nogach, na twarzy. Niech facet będzie facetem. zniewieściali nie są totalnie w moim typie, nie jarają mnie, choć mi absolutnie nie przeszkadzają i są super ludźmi. Lubię facetów silnych, ale niekoniecznie zbudowanych z samych mięśni. Szczuplaki są fajni. Taki typ ottera. Uwielbiam tatuaże. Nie lubię piercingu poza małymi wyjątkami (penis i sutki). Uwielbiam silne, męskie, żylaste dłonie. Czasami kolesie mają delikatne dłonie, mnie to nie kręci. Kiedy facet ma szorstkie dłonie i twardy uścisk – od razu jestem jego.

– Ojej, chyba nie sprostam…

– Heh…

Reklamy
Otagowane , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Luźne spostrzeżenia

1. Tego kwiatu jest… coraz mniej?! Zasoby facetów kurczą się w zastraszającym tempie, proporcjonalnie do mojego wieku. Mowa oczywiście o singlach wartych jakiegokolwiek wysiłku poznawczego. Biorąc pod uwagę, że dodatkowo musimy się dopasować w wyrze, jest ich dosłownie garstka. Tak, tak, aktywny / pasywny. Biorąc pod uwagę, że część z nich nie ma wcale ochoty ze mną wchodzić w jakąkolwiek dyskusję, a częścią ja nie jestem zainteresowany, zostaje promil.

2. Większość tych najfajniejszych, najbardziej interesujących, nie wiedzieć czemu, gra w mojej drużynie. Tak, tak, aktywny / pasywny. Przesrane, że oprócz walorów intelektualno – wizualnych, musimy dodatkowo zwracać uwagę na sprawy od dupy strony. Kurwa, bo przecież bycie gejem jest zbyt proste.

3. Kiedy w końcu, a zdarza się to dość rzadko, przychodzi taki moment w moim życiu, że jestem gotów się z kimś związać i to uczucie przepełnia mnie aż po poziom moich uszu, trafiam na kogoś, kto zwyczajnie robi sobie ze mnie jaja. Kpi z mojej gotowości, a ja, już po wszystkim, cicho się odwracam i odchodzę chlipiąc pod nosem. I już nie jestem taki gotów, bo przecież to nie jest wcale fajne, kiedy sobie ktoś z Ciebie żartuje. I potem pojawia się ktoś kolejny, kto może i ma czyste intencje i pragnie tego, czego ja pragnąłem jeszcze przed chwilą, ale ja już wcale nie jestem taki chętny. O nie nie, ja teraz muszę być ostrożny, żeby nie chlipać znów po kątach. I najlepiej to tą historię od razu urwać, zanim się jeszcze na dobre rozpocznie. Najważniejsze jest przecież moje dobro.

4. Teraz sam nie wiem, czy ja szukam, czy nie szukam. Koleżanka powiedziała, że celowo jest bardzo wymagająca, bo nie chce swojego faceta zmieniać. Dlatego chce od razu trafić na kogoś idealnego. No ja też chcę trafić na ideał! Tylko, czy podczas kryzysu wypada kręcić nosem w pustym sklepie?

5. Moja desperacja doprowadza mnie do kurwicy. Już nawet biorę pod uwagę graczy z mojej drużyny. Tak, tak, aktywny / pasywny. Przecież mogę się nauczyć grać w drużynie przeciwnej. Łóżkowe eksperymenty bardzo wskazane! Proszę bardzo, z dumą będę mógł napisać w profilu, że jestem uniwersalny. Kolejny uniwersalny nie uniwersalny, heh. Zacząłem też eksperymentować z moim wiekiem. To już zakrawa na kpiny, ja odmładzający się, żeby mieć branie. Do kurwy nędzy, do czego mnie to doprowadzi?

6. Nic, tylko gotować. I spożywać ugotowane posiłki w samotności.

Otagowane , , , , , , , , , , , , , ,
%d blogerów lubi to: