Pan smutny

– Hej, serduszko, już daj spokój. Nie stój w miejscu, nie patrz za siebie. Czasu nie cofniesz. Czas do przodu. – Ale… Ale skoro się odzywa? Rzadko, wiem, to pewnie nic nie znaczy. Ale się odzywa. – A Ty od razu wyrywasz się z piersi, gotowe, by go przyjąć, by zapomnieć, by być razem. To […]

Czytaj dalej Pan smutny

IDGAF

Jak to się stało, że teraz facet jest substytutem miękkiej faji? Kiedyś silny, szorstki, męski, dziś jest zwyczajną łajzą. Obraża się tupiąc nóżką, obraża mnie wytykając mi głupotę, na każdym kroku się mazgai, nie wie, czego chce, więc podejmuje miliony decyzji na raz, z których w ostatecznym rozrachunku nie wynika nic. Rozchwiany emocjonalnie, jednego dnia […]

Czytaj dalej IDGAF

Nobody cares

Tu miał być tekst o nienawiści, rozczarowaniu, złości, braku zgody. Pełen złych emocji, rozgoryczenia i złorzeczenia. Same złe sprawy, skołowane myśli, kłębowisko węży w mojej głowie. Zamiast niego podzielę się z Wami pewną refleksją, która mnie dziś naszła, a właściwie napędziła mi niezłego stracha. No bo co by było, gdyby coś mi się stało tu, […]

Czytaj dalej Nobody cares

Magia po prostu bycia

W którym momencie jeszcze się zwierzamy, a w którym już po prostu trujemy dupę? Zawsze zadaję sobie to pytanie, gdy mam potrzebę się wygadać. Ostatnio trochę częściej niż zwykle. Bo ja to zdecydowanie stoję po stronie tych słuchających. Wolę. Lepiej się w tym czuję. Jest mi łatwiej w milczeniu posłuchać, może ewentualnie zadać kilka pomocniczych […]

Czytaj dalej Magia po prostu bycia

Smuteczki

Ja:  Powiem Ci, że mam jakoś głęboko w sobie takiego doła i gdybym tylko pozwolił mu wypłynąć na powierzchnię, byłoby pozamiatane, przepadłbym. Staram się jednak mu na to nie pozwolić, tylko się jednak cieszyć światem i życiem i słońcem… Nierówna walka coś czuję… P: Chcesz się spotkać po pracy pogadać? Wiesz że mi możesz powiedzieć wszystko. […]

Czytaj dalej Smuteczki

Cieszy mnie

Mało mnie cieszy, mało mnie cieszy… Wcale, że nie! Właśnie, że cieszy mnie bardzo bardzo dużo! Cieszą mnie filmy, które mogę oglądać, nawet te, które koniec końców są rozczarowaniem. Cieszy mnie, że potrafię w nie tak bardzo „wejść” emocjonalnie, że potem się wstydzę wyjść z kina. Cieszą mnie słoneczne dni, rower i że mogę spić […]

Czytaj dalej Cieszy mnie

Dzień dobry ponownie

Czyli…. Czyli nie wiem co… Chciałbym o czymś napisać, ale przecież każdy wie, jak jest, co nie? Niby raz na jakiś czas wpada mi pomysł do głowy na ciekawy temat. Nawet dość często. Zazwyczaj podczas powrotu do domu, rzadziej gdy zmierzam do roboty, bo wtedy mi żal dupę ściska, że kolejny dzień stracony, wiadomo. Niestety […]

Czytaj dalej Dzień dobry ponownie