Rozkrok znów

Kurwa, czuję, że znów coś wisi w powietrzu. Tak, jak klika lat temu potrzebowałem koniecznie jakiejś zmiany, tak samo teraz nie mogę usiedzieć w miejscu, coś mnie rozpierdala wewnętrznie, lęki jakieś, ja pierdolę. Surrealistyczne uczucie. Jakbym ciągle był na haju. Albo nie w tym miejscu, w którym powinienem być. Czuję się obco. Jak turysta, ciągle […]

Czytaj dalej Rozkrok znów

Dziwny ten weekend jakiś

Wyprowadziłem się z mieszkania, które przez ostatnich siedem lat traktowałem, jak swój własny dom. Gdzieś tam, w tle miałem świadomość, że nadejdzie ten moment, w którym będę musiał je opuścić, ale była to zawsze odległa perspektywa. Taka majacząca nieświadomość. Nawet robiłem sam ze sobą zakłady bukmacherskie, czy dobiję do dziesiątki. Nie dobiłem. Puste mieszkanie, które […]

Czytaj dalej Dziwny ten weekend jakiś