Christmas feeling

Chcąc tchnąć w siebie choć odrobinę świątecznego… czegoś, postanowiłem, że skromnie udekoruję swój pokój, że niby czuję, cieszę się, fajnie jest, jednoczę się! Chybcikiem zakupiłem sznur lampek LED, bo ekologiczniej, sztuk 80, po czym, pełen dobrej energii wsiadłem w tramwaj, celem przemierzenia całej Warszawy wzdłuż, w kierunku sklepu IKEA. Szczwany lisek ja, wcześniej, solidnie przygotowałem […]

Czytaj dalej Christmas feeling

A po co to komu, to wszystko?

Nie rozumiem tego za grosz, dlaczego w domu nie można mieć każdego kubasa innej wielkości, każdego talerza innego koloru i kształtu, każdej łyżeczki, widelca, noża z innej parafii? Nietaktem jest podać sok w innych szklankach, lub co gorsza, zaserwować wino w innych kieliszkach. Trzeba mieć zastawę, 24 części, każda część z tym samym wzorkiem, z […]

Czytaj dalej A po co to komu, to wszystko?

Dziwny ten weekend jakiś

Wyprowadziłem się z mieszkania, które przez ostatnich siedem lat traktowałem, jak swój własny dom. Gdzieś tam, w tle miałem świadomość, że nadejdzie ten moment, w którym będę musiał je opuścić, ale była to zawsze odległa perspektywa. Taka majacząca nieświadomość. Nawet robiłem sam ze sobą zakłady bukmacherskie, czy dobiję do dziesiątki. Nie dobiłem. Puste mieszkanie, które […]

Czytaj dalej Dziwny ten weekend jakiś