Rozmowa z Ja cz.1

– Hej, co u Ciebie?

– Mh, gdybym, jak zwykle, powiedział, że jest wszystko w porządku, skłamał bym. Nie jest dobrze.

– Tak? A co się dzieje?

– Właśnie nic. Nic się nie dzieje. Oczekuję od dłuższego czasu jakiegoś przełomu. Żeby coś się zadziało, żeby było pozytywniej. Tymczasem ciągle jest tak samo. Z tendencją do bycia gorzej.

– Czego w zasadzie oczekujesz?

– Chciałbym… No właśnie. Mam jakieś wyobrażenie tych zmian, których oczekuję. Codziennie sobie o nich myślę. Podobno takie myślenie działa na zasadzie samospełniającej się przepowiedni. Że kiedy o czymś intensywnie myślisz, to to się w pewnym momencie ziści. Więc marzę, myślę. Nawet mam dość mocno sprecyzowany plan, który chcę zrealizować. Tylko co z tego, skoro na pewne rzeczy nie mam wpływu. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Chodź ze mną na papierosa. Jak palę, lepiej mi się rozmawia.

– Zacząłeś palić… Ok. No i o czym tak intensywnie marzysz?

– W zasadzie to dwie sprawy. Pierwsza to facet. Bardzo bym chciał poznać kogoś fajnego. Zakręcić się mocno na czyimś punkcie, zakochać się.

– A to problem? Nie poznajesz facetów? Przecież widzę, że co i rusz z kimś czatujesz.

– No tak, ale kiedy już ktoś fajny się zdarzy, to mieszka daleko. Poza tym trafiam zazwyczaj na dziwaków. Jakikolwiek odchył od normy mnie odstrasza. Wzmianka o przebytej psychoterapii lub psychoterapii w trakcie mnie blokuje. Jakby to było coś złego, że ludzie chcą się rozwijać. Problemy w rodzinie też dyskwalifikują poznaną osobę. Jestem bardzo krytyczny wobec kolesi, co pewnie ma wpływ na to, że nikogo „odpowiedniego” nie mogę poznać. Na samą myśl o odległości się buntuję, nie chcę w ogóle nawet myśleć o takim związku. Chcę mieć faceta przy sobie. Zagmatwane to wszystko.

– No własnie widzę. Rzeczywiście nie ma nikogo, komu warto dać szansę?

– Na pewno jest, ale może ja nie chcę, bo się boję. Poznaję świetnych ludzi, ale co z tego? Robię zazwyczaj krok do przodu i pięć kroków do tyłu. Boję się zaangażować, bo boję się, że zaryzykuję, a to znów pierdolnie po jakimś czasie. Bo się okaże, że nie potrafię się komunikować, że znów moje wady wyjdą, że nie będę potrafił rozmawiać. Ja nie jestem łatwym człowiekiem.

– Ale przecież masz tego świadomość, znasz siebie i wiesz, że możesz tym sterować.

– Niby tak, ale nie wiem, czy będę potrafił. Czy uda mi się zapanować nad swoimi emocjami.

– No dobrze, tylko nie mów, że nie masz na to wpływu. Wszystko jest w Tobie, w Twojej głowie. Nikt inny, tylko Ty masz wpływ na siebie. W tej chwili reagujesz na swoje strachy. Dlatego zamiast iść do przodu, cofasz się o te pięć kroków do tyłu. Może zamiast reagować na z góry wykreowane w swojej głowie sytuacje powinieneś pozwolić sobie reagować na człowieka, którego chcesz poznawać? Bo w tej chwili widzę, że jedyną samospełniającą się przepowiednią, jaką sobie kreujesz jest kolejna porażka. Tak intensywnie o niej myślisz, że nie dajesz sobie szansy. Nie jest tak?

– Może masz rację… Ej, jestem już śpiący, dokończymy jutro, co?

– Ok, dobrej nocy zatem.

Reklamy

3 myśli na temat “Rozmowa z Ja cz.1

  1. jakbym czytał siebie. to życie takie skomplikowane, kurwa jego mać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s